W poszukiwaniu przyczyn błędów ortograficznych popełnianych przez dzieci.Część błędów ortograficznych popełnianych przez dzieci ma swoje głębokie uzasadnienie w niezgodności polskiej wymowy z zapisem. W wymawianym słowie japko nie słychać ani b ani ł, pojawiają się wyłącznie w zapisie. Ten artykuł jest właśnie o tym.
Marzena Borkowska
ORT Gabinet Terapii Pedagogicznej i Logopedycznej
Marcin Borkowski
BPP
W poszukiwaniu przyczyn błędów ortograficznych popełnianych przez dzieci.
Wstęp
Jedną z najistotniejszych przyczyn, dla których dzieci
popełniają błędy ortograficzne, jest fakt, że tę samą głoskę można
zapisać na kilka różnych sposobów. Czasem jest to
oczywiste, jak w przypadku u i ó czy h i
ch, czasem by zrozumieć błąd trzeba dysponować pewną wiedzą
z zakresu fonetyki języka polskiego. Postaramy się pokazać, że wymowa
wyrazów ma bardzo istotny wpływ na kategorie błędów
występujące w uczniowskich zeszytach.
W języku polskim około połowy wyrazów ma wymowę niezgodną z
zapisem. Mówiąc kszef nie mamy wątpliwości, że chodzi nam o krzew,
choć w wymowie nie słychać ani rz ani w. To bardzo istotne źródło
kłopotów z poprawną pisownią.
Trochę informacji podstawowych
Zanim zajmiemy się samymi błędami, potrzebne będzie nam trochę
podstawowych informacji na temat głosek występujących w języku
polskim, ich artykulacji i sposobów ich klasyfikowania. Dzięki
tej wiedzy łatwiej będzie zrozumieć, dlaczego pojawiają się takie, a
nie inne nieprawidłowe zapisy wyrazów.
O artykulacji
Dźwięki mowy tworzone są w kanale głosowym (jama ustna, nosowa i
gardłowa), dzięki skoordynowanej pracy aparatu oddechowego (płuca,
przepona, tchawica), aparatu fonacyjnego (krtań) i aparatu
artykulacyjnego (wargi, język, języczek, podniebienie twarde i
miękkie, dziąsła, zęby, szczęka górna, żuchwa). Podniebienie
miękkie może zamykać lub otwierać wejście do jamy nosowej, język w
jamie ustnej może przyjmować różne pozycje, struny głosowe
mogą drgać lub nie. Gdy w kanale głosowym części aparatu
artykulacyjnego (tzw. narządy mowy) zbliżają się do siebie pojawia
się przeszkoda w postaci przewężenia, czyli szczeliny, lub
zetknięcia, czyli zwarcia. Szczelina albo zwarcie mogą się pojawiać w
różnych miejscach jamy ustnej. Miejsce, w którym
powstaje zwarcie lub szczelina, nazywamy miejscem artykulacji.
Prosimy przy wszystkich przykładach próbować wymawiać podawane
głoski i wyrazy, obserwując położenie języka, miejsca kontaktu języka
z innymi częściami aparatu artykulacyjnego, ułożenie warg itd, ułatwi
to zrozumienie opisywanych dalej zjawisk. Prosimy również
pamiętać o tym, że wymowa jest rzeczą indywidualną i bardzo płynną -
występowanie niektórych opisywanych przez nas zjawisk
językowych zależne jest od szybkości i staranności wypowiedzi i od
tego, kto wypowiada dane słowo. Co więcej, podczas prób
obserwacji wymawianych przez siebie izolowanych słów niezwykle
łatwo wpaść w pułapkę hiperpoprawności - po kilku próbach
brzmienie wymawianego słowa może nie mieć już nic wspólnego z
jego rzeczywistą, potoczną wymową, co prowadzi do błędnych wniosków.
Samogłoski i spółgłoski
Podział na samogłoski i spółgłoski jest najbardziej
podstawowym podziałem głosek. Do samogłosek zalicza się te dźwięki,
przy wymawianiu których części aparatu artykulacyjnego nie
zwierają się ze sobą (powstaje kanał głosowy bez zwarć i szczelin).
Spółgłoskami są te dźwięki, przy wymawianiu których w
kanale głosowym powstają zwarcia lub szczeliny. Samogłoskami są więc
np. a, o, e..., a spółgłoskami np. d,
cz, k... (uwaga: nie dy, czy, ky...
ani de, ce, ka).
Głoski ustne i nosowe
Ze względu na położenie w
jamie ustnej podniebienia miękkiego, głoski dzielimy na ustne i
nosowe. Przy wymowie niektórych głosek podniebienie miękkie
szczelnie przylega do tylnej ściany gardła zamykając jamę nosową,
przy wymowie innych pozostawia do niej dostęp. W efekcie wypychane z
płuc powietrze może, lub nie może przepływać przez jamę nosową.
Głoski, przy których wymawianiu powietrze przepływa przez nos,
nazywamy nosowymi. Są
to samogłoski ą i ę, oraz spółgłoski m,
n i ich miękkie odpowiedniki (głoskami miękkimi zajmiemy się
poniżej). Pozostałe głoski nazywamy ustnymi. Przy ich wymawianiu
powietrze płynie tylko jamą ustną.
Głoski twarde i miękkie
Przy podziale głosek na twarde i miękkie istotną rolę odgrywa
położenie języka. Gdy wymawiamy głoskę twardą, język leży płasko lub
przesuwa się ku tyłowi, gdy wymawiamy głoskę miękką, język przesuwa
się ku przodowi, a grzbiet języka uwypukla się. Uwypuklenie grzbietu
języka powoduje, że wymawiana głoska brzmi miękko np. ś, ź, ć,
dź. Istnieją również
głoski miękkie pi, mi, li, di itd.
(mimo, że do zapisu użyto dwóch liter, oznaczają one zawsze
jedną głoskę miękką). Podczas ich wymawiania również następuje
uwypuklenie grzbietu języka.
Do twardych zaliczamy głoski pozostałe np. s, z, c,
dz, p, m, l, d, r, g itd.
Położenie języka przy ich wymawianiu głosek bardzo różni się od poprzedniego.
Głoski dźwięczne i bezdźwięczne
Ze względu na zachowanie się
strun głosowych, głoski dzielimy na dźwięczne i bezdźwięczne. Głoski,
przy wymowie których struny głosowe wibrują, nazywamy
dźwięcznymi. Należą do nich wszystkie samogłoski oraz spółgłoski:
b, w, d, z, dz, ź,
dź, ż, rz, dż, g i inne. Głoski, przy
wymowie których struny głosowe pozostają nieruchome nazywamy
bezdźwięcznymi. Zaliczamy do nich min.: p, f, t,
s, c, ś, ć, sz, cz, k,
ch. Wszystkie głoski bezdźwięczne mają swoje dźwięczne odpowiedniki.
Głoski zwarte i szczelinowe
Głoski można także dzielić ze względu na stopień zbliżenie
narządów mowy podczas artykulacji. Głoski otwarte (czyli
wspomniane wcześniej samogłoski) powstają w otwartym kanale głosowym.
Głoski zwarte i szczelinowe powstają w kanale głosowym, w którym
pojawia się przeszkoda w postaci zbliżonych lub zetkniętych pewnych
części aparatu artykulacyjnego, np. języka i dziąseł (patrz
wcześniej).
Głoski wargowe, zębowe, dziąsłowe
Elementem różnicującym głoski jest także miejsce
artykulacji. Polskie głoski artykułowane są w różnych
miejscach jamy ustnej. Dla naszych potrzeb wymienię tylko trzy z
nich. Mamy więc głoski wargowe, gdy w artykulacji uczestniczą wargi,
np. p, b, m; zębowe, gdy język kontaktuje z zębami, np.
s, d, n; dziąsłowe, gdy język kontaktuje z
dziąsłami, np. sz, ż, cz.
Nagłos, śródgłos i wygłos
Początkowy segment wyrazu nazywamy nagłosem, końcowy - wygłosem.
Śródgłos to to, co zostanie z wyrazu po odrzuceniu nagłosu i
wygłosu.
Uwaga na koniec
Prosimy pamiętać, że język, którym się posługujemy, jest
tworem niezwykle skomplikowanym, toteż przedstawiony przez nas
powyżej opis jest niezwykle uproszczony. Ze względów
technicznych postanowiliśmy również zrezygnować z zastosowania
w artykule alfabetu fonetycznego, używanego przez językoznawców.
Zainteresowanych odsyłamy do książek wymienionych w bibliografii.
Zmiany w brzmieniu głosek
Litera zapisana na papierze zawsze kojarzy nam się z określonym
dźwiękiem, czyli głoską. Pojedynczy dźwięk brzmi zawsze tak, jak się
tego spodziewamy. Sytuacja ulega zmianie, gdy dźwięki nie są
izolowane, a wymawiane w wyrazach, w tak zwanym ciągu artykulacyjnym.
Głoski, sąsiadujące ze sobą w ciągu artykulacyjnym, mogą wzajemnie
na siebie wpływać. Jedne głoski narzucają swoje cechy (np.
dźwięczność, miękkość itd.) sąsiednim, a te upodobniają się do nich.
Brzmienie głosek w ciągu artykulacyjnym nie zawsze więc jest zgodne z
zapisem. Zazwyczaj upodobnianie polega na uproszczeniu ruchów
artykulacyjnych, swoistym “pójściu na skróty”
podczas wymawiania wyrazu.
W artykule ograniczymy się tylko do zasygnalizowania zjawisk
językowych zachodzących w izolowanych wyrazach.
Bezdźwięczność wygłosu
W języku polskim spółgłoski w wygłosie tracą dźwięczność i
zastępowane są bezdźwięcznymi odpowiednikami. W słowie krab w
wygłosie zamiast dźwięcznego b słyszymy bezdźwięczne p -
krap, w słowie obiad
w wygłosie zamiast dźwięcznego d słyszymy bezdźwięczne t -
obiat, a w słowie zlew w wygłosie zamiast dźwięcznego w
słyszymy bezdźwięczne f - zlef.
Upodobnienia pod względem dźwięczności
Spółgłoski
dźwięczne mogą ulegać ubezdźwięcznieniu nie tylko w wygłosie. Tracą
również dźwięczność, gdy znajdą się w sąsiedztwie spółgłosek
bezdźwięcznych. Przykładów utraty dźwięczności jest wiele.
Zacznijmy od nagłosu: fszystko zapisywane wszystko -
bezdźwięczne sz ubezdźwięcznia stojące przed nim w, ftorek zapisywane
wtorek - bezdźwięczne t ubezdźwięcznia stojące przed nim w,
ssunie zapisywane zsunie - bezdźwięczne s ubezdźwięcznia
stojące przed nim z. W pozycji śródgłosu: kfas zapisywane kwas -
bezdźwięczne k ubezdźwięcznia stojące za nim w, torepka zapisywane
torebka - bezdźwięczne k ubezdźwięcznia stojące przed nim b,
męszczyzna zapisywane mężczyzna - bezdźwięczne cz ubezdźwięcznia
stojące przed nim ż, kszywo zapisywane krzywo - bezdźwięczne
k ubezdźwięcznia stojące za nim rz, pszyroda zapisywane
przyroda - bezdźwięczne p ubezdźwięcznia stojące za nim rz itd.
Znane jest również zjawisko odwrotne - zyskiwania
dźwięczności przez spółgłoski bezdźwięczne w otoczeniu
spółgłosek dźwięcznych. Jest zjawisko w języku polskim
znacznie rzadsze, ale obecne. Przykładami mogą być: słowo lidżba
zapisywane liczba - bezdźwięczne cz udźwięcznia się pod
wpływem dźwięcznego b, jagże zapisywane jakże - bezdźwięczne k
udźwięcznia się pod wpływem dźwięcznego ż, chodźby zapisywane choćby -
bezdźwięczne ć udźwięcznia się pod wpływem dźwięcznego b.
W powyższych przykładach widać, że zmiany dźwięczności głosek mogą
następować w różnych kierunkach: na daną głoskę może wpływać i
ta która jest bezpośrednio za nią, jak i ta, która
znajduje się przed nią.
Upodobnienia pod względem stopnia zbliżenia narządów mowy
Następny rodzaj upodobnienia to upodobnienie pod względem stopnia
zbliżenia narządów mowy. Najczęściej polega ono na
przekształcaniu się głosek zwartych w szczelinowe w sąsiedztwie
innych głosek szczelinowych, artykułowanych w tym samym lub bardzo
zbliżonym miejscu. Tak więc np. t w
sąsiedztwie głoski sz może przechodzić w cz;
d w sąsiedztwie ż może przechodzić w dż.
Mówimy więc czszeba zamiast tszeba (trzeba), czszy
zamiast tszy (trzy), wieczszny zamiast wietszny (wietrzny),
zeczszeć zamiast zetszeć (zetrzeć).
Upodobnienia pod względem miejsca artykulacji
Trzeci rodzaj zmian, którym pod wpływem sąsiedztwa ulegają
spółgłoski, to zmiany związane z miejscem artykulacji.
Upodobnienia pod względem miejsca artykulacji zachodzą wtedy, gdy
sekwencja zwarć lub szczelin, powstających dla izolowanych głosek
różnych miejscach jamy ustnej, ulega uproszczeniu w ciągu
artykulacyjnym. Tak więc np. s w sąsiedztwie ś przechodzi w ś,
z w sąsiedztwie ż przechodzi w ż albo
d w sąsiedztwie ż przechodzi w dż
(ż i dż artykułowane są w tym samym miejscu jamy ustnej).
Mówimy więc zamiast zszyć
- szszyć, zamiast zsinieć mówimy śsinieć, zamiast zrzucił
mówimy żżucił, zamiast andrzej mówimy andżżej.
Redukcja głosek w grupach spółgłoskowych
Spółgłoski w wyrazach zawierających grupy spółgłoskowe
mogą ulegać redukcji. Ponieważ trudno wymówić grupę trzech
spółgłosek, jedna może wypaść z ciągu artykulacyjnego. Wyraz,
w którym grupa spółgłoskowa jest krótsza, staje
się łatwiejszy do wymówienia.
W efekcie zamiast jabłko powiemy japko, zamiast szedł powiemy szet,
zamiast chudł powiemy chut, zamiast poległ - polek,
zamiast królewski - króleski. Równocześnie w wyrazach szet,
polek, japko i chut oprócz zjawiska redukcji grupy spółgłoskowej
nastąpiło ubezdźwięcznienie głosek g, b i d.
Odnosowienie samogłosek nosowych
Samogłoski nosowe ą i ę mogą ulegać odnosowieniu i brzmią wtedy
jak ustne o lub e.
Dzieje się tak wtedy gdy występują one w pozycji śródgłosu w czasownikowych formach wyrazów przed
spółgłoskami ł i li np. wzioł, staneli, podjeła, usneło itd.
zapisywanych wziął, stanęli, podjęła, usnęło.
Rozpad samogłosek nosowych
Sąsiedztwo głosek
b, p, t, d, c, dz, ć, dź,
cz, dż, k, g
sprawia, że samogłoski nosowe brzmią jak ustne, choć oprócz
ustnego o i e słychać jeszcze jakąś spółgłoskę. Tą spółgłoską może
być jedna ze spółgłosek nosowych: m, n, ń lub inna.
Efektem rozpadu będzie więc: om, em, on, en, oń, eń itd.
Takie zjawisko określa się fachowo jako rozpad konsonantyczny. Jest
ono nieodłącznie związane z upodobnieniem pod względem miejsca
artykulacji. Jaka spółgłoska pojawi się obok jednej z
samogłosek (o lub e) zależy od występującej
bezpośrednio po samogłosce nosowej (ą, ę) spółgłoski.
Miejsce artykulacji tej spółgłoski będzie najbliższe miejscu
artykulacji głoski następnej.
Weźmy np. słowo ząb wymawiane zomp
- w sąsiedztwie głoski wargowej, ą rozpada się na om
(m jest wargowe, a więc ma to samo miejsce artykulacji co następująca po
nim głoska p),
pręt wymawiane prent - w
sąsiedztwie głoski zębowej, ę
rozpada się na en (n ma to samo miejsce artykulacji co następująca po nim głoska t)
albo sędzia wymawiane seńdzia - w
sąsiedztwie głoski dzi, ę rozpada się na eń
(ń ma to samo miejsce artykulacji co następująca po nim głoska dzi).
Wymowa samogłoski ą
Samogłoska ąna końcu wyrazu zasadniczo zachowuje swój rezonans nosowy (wymawiana jest jak ą).
Nie dotyczy to jednak całej Polski - w wymowie regionalnej zamiast idą pojawia się idou,
lub idom albo ido,
zamiast matką pojawia
się matkoł, matkom (l.p.) lub matko.
W zdaniach mamy więc “Ide do sklepu z matkoł”,
albo “Ide do sklepu z matkom”, lub “Ide
do sklepu z matko”. Połączenie ou zapisywane oł
spotkać można również w śródgłosie np. mąż
zapisywane jak mołsz.
Wymowa samogłoski ę
Analogicznie do samogłoski ą
zachowuje się ę. Także ę może być wymawiane
jak em, eu (w zapisie eł) lub e (e
w wygłosie wyrazów jest wymową poprawną). Zamiast idę
pojawia się ideu(zapisywane ideł)
lub idem.
W wygłosie w czasownikach II osoby liczby pojedynczej w poprawnej
wymowie nie słychać nosowego ę, tylko ustne e np. ide
a nie idę, stoje a nie stoję.
Gdzie szukać przyczyn problemów?
Jak wspomnieliśmy na wstępie, podstawowym źródłem błędów
jest fakt, że wiele głosek w języku polskim można zapisać na różne
sposoby - oczywiste przykłady to u i ó, ż
i rz, h i ch. Biorąc pod uwagę
informacje, jakie przedstawiliśmy dotychczas, regułę tę możemy
rozszerzyć na - przykładowo - głoskę p
- która jest w wyrazach zapisywana jako b
(grzyb, wymawiany grzyp) lub p (step, trup).
Dwoistość zapisu połączona z dwoistością wymowy powoduje u dzieci dodatkową
dezorientację. Skoro grzyp zapisujemy grzyb, dlaczego trup nie
powinien być zapisywany jako trub?
Tym sposobem u dziecka wytwarza się przekonanie (skądinąd słuszne),
że zestaw głosek b/p rządzi się własnymi regułami pisowni, tak samo jak u/ó.
Od tego momentu każde bi każde p stają
się źródłem potencjalnego błędu. Przyjrzyjmy się
pokrótce innym głoskom, opierając się na informacjach
poznanych przed chwilą.
Głoski dźwięczne i bezdźwięczne
Głoski bezdźwięczne w bezdźwięcznym sąsiedztwie nie zmieniają się: mamy więc słowo
klapka zapisywane klapka i szafka zapisywane szafka.
Dlaczego jednak słowa klapka nie zapisać tak samo jak babka,
a słowa sprawka tak samo jak szafka, skoro
występujące w nich głoski brzmią tak samo i sąsiedztwo jest takie
samo?
Podobnie rzecz wygląda z wygłosem. Głoski b i p w słowach
chleb i sklep brzmią identycznie; podobnie g i
k w słowach mózg i druk.
Pozycja głosek p, b, g, k
jest taka sama, brzmienie też, więc i zapis powinien być identyczny -
ponieważ nie jest, dzieci piszą raz tak, raz tak.
Odnosowienia samogłosek nosowych
Sytuacje, w których ą i ę ulega odnosowieniu byłyby łatwiejsze
do zapamiętania, gdyby nie fakt, że w identycznych sąsiedztwach występują również
ustne o i e. Mamy więc słowo kozioł obok słowa wzioł
(wziął), słowo pieli obok słowa pięli (oba wymawiane pieli). I
znów - wymowa taka sama, sąsiedztwo też, a zapis ortograficzny inny.
Rozpady samogłosek nosowych
Gdy ę i ą ulegają rozpadowi konsonantycznemu brzmią jak em,
om. Mamy więc słowo sęp wymawiane przez em a zapisywane przez ę,
i empatię, wymawiane tak samo, a zapisywane przez em. Dziecko może więc -
w ramach poszukiwania prawidłowej formy - napisać semp lub ępatia.
Analogicznie wygląda sytuacja w przypadku słów trąba i kombajn.
Zapis samogłosek nosowych zgodny z brzmieniem
Wydawałoby się, że tam gdzie ę pozostaje samogłoską nosową,
czyli przed spółgłoskami f, w, s, z, sz,
ż, ś, ź, ch powinno być łatwiej.
Otóż nie! Wprawdzie w słowie węzeł wymawiamy głoskę ę,
ale słychać ją również w słowie sęs, które
zapisujemy sens. Dziecko słyszy głoskę ę, ale
nie wie, czy zapisać ją jako ę czy en.
Spółgłoski miękkie
Spółgłoski miękkie występujące przed samogłoskami są często przez dzieci
zapisywane: ćisza, śiwy. Zapis ten - choć
nieprawidłowy ortograficznie - jest zgodny z podziałem słowa na
głoski: ć-i-sz-a, ś-i-w-y.
Nieprawidłowa wymowa izolowanych spółgłosek
Trudność, jaką sprawia wymówienie izolowanej spółgłoski, powoduje
dodatkowe kłopoty. Gdy mówimy o głosce r, wymawiamy ją zazwyczaj
ry, s wymawiamy jako sy itd. Powoduje to czasem zjadanie
w zapisie litery y - dzieci uznają bowiem, że y
jest już częścią spółgłoski i zapisują rba - a zapis ryba
odbierają jako ry-y-b-a (ryyba).
W ten sam sposób mogą zostać zapisane wyrazy czta
(czyta), ski (syki) itd.
Zakończenie
Nie mając świadomości, jakie reguły rządzą polską wymową, bardzo
łatwo zdezorientować uczące się pisać dziecko. Tłumacząc mu, że
piszemy chleb, bo na końcu wyrazu słychać b, albo że w
słowie cisnąć słychać najpierw c potemi,
wprowadzamy tylko zamieszanie.
Równocześnie patrząc na
popełnione przez dziecko błędy, możemy spróbować ocenić, jakie
jest ich źródło. Dziecko zapisujące słowo bref (brew)
prawidłowo je słyszy i dzieli na głoski, jednak może nie być
świadome, że głoska f bywa zapisywana na różne sposoby.
Dziecko zapisujące słowo obiąwszy wie, że głoskę j
czasem należy zapisać za pomocą litery i, ma jednak kłopot z
dobraniem prawidłowego w danej chwili zapisu. W obu
przypadkach najlepszym sposobem na opanowanie prawidłowej pisowni
jest umiejętność znalezienia form pokrewnych, w których
słychać odpowiednie głoski (np. w w brwi lub j
w obejmować). Jednak
inaczej w pierwszym, inaczej w drugim przypadku należy dzieciom
tłumaczyć przyczyny takiego postępowania.
Bibliografia
- Bożena Wierzchowska, “Wymowa Polska”, PZWS, Warszawa 1971
- Danuta Ostaszewska, Jolanta Tambor, “Fonetyka i fonologia współczesnego języka polskiego”, PWN, Warszawa 2000
- Słownik ortograficzny języka polskiego, PWN, Warszawa 1995
- Nowy słownik poprawnej polszczyzny, pod red. A. Markowskiego, PWN, Warszawa 1999
Dysleksja, ADHD - spis treści, nowości. |
|
|