Specyficzne trudności w nauce Dysleksja, ADHD forum pomoce
SpeT  
serwis poświęcony trudnościom w uczeniu się
Zarejestruj się |  Zaloguj się  

Temat: Nauczyciel
Autor: Patrycja StarostkaData: 7-04-2004 14:58:49
Witam Państwa i proszę pomoc. Jestem matką prawie 12-latka z orzeczeniem dysleksji rozwojowej wydanym w I klasie (teraz jest w V). Uczęszcza do klasy integracyjnej, gdzie jest nauczyciel wychowawca + nauczyciele wykładowi. Problem mojego syna tkwi w nauczycielce (z bardzo długim stażem) od matematyki. Pani ta uczy w klasie syna od września, do tej pory dziecko raczej dobrze radziło sobie z przedmiotem, teraz przynosi co najwyżej "2" i bez chęci zagląda do książki od matematyki, choć kiedyś prawie się z nią nie rozstawał. Na pierwszej lekcji Pani powiedziała do niego "już wiem, ze jesteś dyslektykiem i co ty robisz w tej klasie?!" Zareagowałam telefonem do wychowawczyni, ale ta, jak zwykle odpowiedziała, że w tym momencie nie było jej w klasie. Nie tylko ja mam problem z tą Panią, inni rodzice też przychodzą do szkoły z pretensjami, dlaczego obraża ich dzieci posługując się obelgami typu "debil", "kretyn", "idiota" czy "panienka spod latarni".
Chciałabym się dowiedzieć, czym kieruje się dyrekcja szkoły kierując nauczycieli do nauki w klasach integracyjnych, czy są jakieś przepisy, które to regulują? Wg mnie Pani ta, łamie wskazówki, które w orzeczeniu wypunktowano w Poradni. Tylko, ze jeśli pójdę na skargę do Dyrektora szkoły to mój syn obleje matematykę i będzie powtarzał V klasę - to z kolei też wpłynie na jego samoocenę, a i tak jest w dołku i mówi o sobie "głupek"... Czy ktoś może mi coś poradzić?
 
Temat: Odp: Nauczyciel
Autor: Marzena BorkowskaData: 9-04-2004 00:07:56
W klasie integracyjnej powinni być zatrudniani nauczyciele posiadający przygotowanie do nauczania określonych przedmiotów np. nauczanie zintegrowane i dodatkowo posiadający przygotowanie do pracy z dzieckiem ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi np. terapię pedagogiczną, logopedię lub inne.
Szkoła jest zobowiązana do przestrzegania zaleceń poradni psychologiczno-pedagogicznej, mówi o tym rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu oceniania klasyfikowania i promowania, i powinna dostosować wymagania do dysfunkcji dziecka.
Czy opinia dziecka nie była od klasy I aktualizowana? Myślę, że klasa V to odpowiedni czas na aktualizację opini. Aktualne orzeczenie psychologiczne z pewnością będzie Pani musiała dostarczyć do końca września przyszłego roku szkolnego (przed sprawdzianem dla szóstoklasistów).
Jeżeli na nauczycielkę skarżą się wszyscy rodzice należy sprawę poruszyć na zebraniu rodziców, jeśli to nie przyniesie efektu zażądać obecności dyrekcji na zebraniu, w ostateczności należy przedstawić problemem w Kuratorium Oświaty.
 
Temat: Odp: Nauczyciel
Autor: Grażyna DąbrowskaData: 9-04-2004 10:27:02
Cokolwiek na temat zasad tworzenia klas integracyjnych jest tutaj:

http://www.spes.org.pl/prawa03.htm

a samo rozporządzenie:

http://www.menis.gov.pl/prawo/rozp_100.htm

I najważniejszy załącznik:

http://www.menis.gov.pl/prawo/zal_100_2.htm

Proszę zwrócić uwagę na par. 13 ust. 2

 
Temat: Odp: Nauczyciel
Autor: Patrycja StarostkaData: 9-04-2004 12:17:51
Dziękuję uprzejmie za odpowiedzi, z pewnością skorzystam z Państwa porad.
Co do orzeczenia z Poradni - zostało wydane w trzeciej klasie z adnotacją o ważności do końca szkoły podstawowej - czyli do VI. Oprócz tego syn ma jeszcze w tym roku szkolnym przejść kolejne badanie w Poradni. Jeszcze raz uprzejmie dziękuję i składam życzenia Wesołych Świąt Wielkanocnych.
 
Temat: Odp: Nauczyciel
Autor: jola jolaData: 27-04-2004 10:06:28
Tacy glupi nauczyciele sa wszedzie. Niektorzy mowia, ze dysleksji nie ma i to tylko wymysl leni, inni uwazaja, ze jak osmiesza dziecko przy calej klasie to mu wyjdzie na zdrowie i tak dalej. Powinno sie takich wywalac z pracy, bo robia straszna krzywde dzieciom.

Jola
 
Temat: Odp: Nauczyciel
Autor: Plicha Data: 30-04-2004 17:42:03
W mojej klasie jest ten sam problem.Niestety, doświadczeni nauczyciele rzadko mają ochotę na podwyższanie swoich kwalifikacji i sięganie po nowe metody pracy z dziećmi. A życie prze do przodu i trzeba się zdrowo "nagimnastykować" by zainteresować ucznia - szczególnie matematyką! Moja matematyczka od lat pracuje tak samo, nie umie podejść indywidualnie do dziecka, nie umie pomóc mu.Zaproszona przeze mnie na zebranie z rodzicami, poproszona o zaproponowanie jakiegoś sensownego rozwiązania(moje dzieciaki bardzo boją się matmy), wzruszała ramionami.Dzieci boją się i przedmiotu, i nauczyciela- jak w takiej sytuacji uczyć się?Staram się zmobilizować tę panią do wprowadzania innowacji, do uśmiechu na lekcji, do większego zaangażowania. Jak będzie uczyć dzieci za 5-10 lat, albo jeszcze później(jeśli podniosą wiek emerytalny)??? To ostatnie wymyślił ktoś, kto nie pracował nigdy z dziećmi, aż włos się jeży na głowie-pozdrawiam - plicha
 
Żeby dodać swoją odpowiedź musisz być zalogowany.
Opuść wątek.
Projekt graficzny i techniczny strony: Barrteck.
Szybki skok do najkrótszego wprowadzenia: dysleksja





Dyslektyk 2